Opolskie maluchy otulone miłością

Każde nowonarodzone dziecko w jednym ze szpitali na Opolszczyźnie otrzyma m.in. kolorowy kocyk. Dziś kocyki z rąk marszałka Andrzeja Buły i wicemarszałka Roman Kolka otrzymały położne z Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii w Opolu. To jedynie część akcji związanej z programem „Opolskie dla Rodziny”. Województwo opolskie jako jedyne w kraju ma swój autorski program opieki nad mamą i dzieckiem.

„Kocyk dla maluszka” to pomysł, który zrodził się w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Opolskiego w trakcie realizacji programu „Opolskie dla Rodziny” i kampanii „Opolska Mama Ma Moc”. Teraz każda mama, która urodzi dziecko w jednym ze szpitali w regionie, otrzyma kocyk, książkę „Oczami mamy i taty” oraz list, dzięki któremu dowie się o możliwości skorzystania z bogatej oferty porad i badań profilaktycznych, przygotowanej dla najmłodszych i ich rodziców. Już przed samym narodzeniem dziecka mamy mogą skorzystać z badań prenatalnych, a przyszli rodzice uczestniczyć w bezpłatnych szkołach rodzenia. Swoją wiedzą z młodymi rodzicami dzielą się psychologowie, terapeuci, lekarze, położne. Nowonarodzone dziecko otoczone jest kompleksową opieką.

 

Bezcenny dotyk mamy i taty

Joanna Wawrzyniak, psycholog w Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii w Opolu, podkreśla, że dla mamy, jak i nowo narodzonego dziecka, najważniejszy jest kontakt i zapewnienie bezpieczeństwa.  – Naturalnym odruchem jest otulenie dziecka, zapewnienie mu ciepła i nakarmienie. Dziecko czuje się wtedy bardzo bezpiecznie. „Kocyk dla maluszka”, to miły upominek, ale też symbol kontaktu z dzieckiem. Często jest to też pamiątka, która pozostaje z nami na wiele lat. Samo dziecko bardzo lubi przytulać się do kocyka, czuje się wtedy bezpiecznie – mówi psycholog. Podkreśla, że odpowiedni kocyk pozwala także na utrzymanie stabilnej pozycji ciała. Dziecko wtedy szybciej się uspokaja, zasypia i łatwiej jest regulować temperaturę jego ciała.

Ojciec Wiktorka Paweł Grzeczny przypomina sobie pierwszy moment, gdy mógł wziąć swoje dziecko na ręce. – Jest to niezapomniana chwila, a obserwacja, kiedy dziecko się rozwija, rodzi przeogromną radość. Zawsze pojawiają się obawy czy damy radę, ale po pewnym czasie dochodzi się do wprawy i jest coraz lepiej – mówi. Dla niego przydatna była wiedza, jaką zdobył w trakcie spotkań w szkole rodzenia. Podkreśla, że niezbędna jest również pomoc położnych, które rozwiewają każdą wątpliwość.

 

Miliony dla najmłodszych

– Przeznaczyliśmy 60 milionów złotych na program skierowany do mam i dzieci – mówi marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła.  – Do tej kwoty należy dodać 10 milionów złotych z budżetu państwa. Dzięki tym pieniądzom można zaopiekować się mamą, która jest w ciąży i już po narodzinach dziecka. Akcja z kocykami ma zachęcić do korzystania z tych możliwości – dodaje marszałek.

Anna Szurdak-Kędzior, mama Damiana, która jako pierwsza opolska mama otrzymała kocyk, mówi o dużych emocjach związanych z pierwszymi tygodniami po narodzeniu dziecka. – Emocje towarzyszą zarówno przez dziewięć miesięcy, kiedy nosi się dziecko pod sercem, a jeszcze większe są po jego narodzeniu. Pierwsze pytanie – czy jest zdrowe? Później chcemy mieć pewność, t czy damy sobie radę. Sam kocyk to symbol pierwszego kontaktu i tych emocji, które towarzyszą porodowi – mówi Anna Szurdak-Kędzior.  Młoda mama dodaje, że korzystała z programu „Opolskie dla Rodziny” – Jest to świetna propozycja. Bez kolejek, terminów, oczekiwania, można skorzystać z porad specjalistów. Każda obawa jest rozwiewana. Natychmiast jesteśmy objęci pomocą specjalisty, kiedy w trakcie spotkania położna zauważy m.in. napięcie mięśniowe – dodaje.

 

 

Dobre emocje

Położna Izabela Marklewicz-Strysz, naczelna pielęgniarka chwali program „Opolskie dla Rodziny”. – Kontakt emocjonalny matka – dziecko jest bardzo istotny. A wszystkie elementy, które wiążą matkę z dzieckiem, są ważne. Chodzi tu i o przedmioty, jak ten kocyk, jak i wiedzę i świadomość tego, gdzie mogę znaleźć skuteczną pomoc. Sam kocyk to pamiątka na całe życie – dodaje specjalistka.

Kolejna z mam, Anna Kliś, skorzystała m.in. z poradnictwa laktacyjnego, neonatologa, poradni żywienia, szkoły rodzenia.  – Dla mnie najważniejsza jest kompleksowość tego programu. Po urodzeniu dziecka jest bardzo wiele emocji. Rodzi się wiele pytań o rozwój dziecka. Szukamy odpowiedzi na swoje pytania. Kocyk, to symbol troski, ale zarazem nośnik informacji. Bardzo dobrze, że dodawany jest do niego list, z którego rodzice mogą dowiedzieć się o tym, co dla nich przygotowano – mówi.

Dodajmy, że przygotowano 5 tysięcy kocyków, ale jak zaznacza marszałek województwa, liczba ta może zostać zwiększona.

PW

Nasze serwisy