Pacjenci z Opola i okolic mogą czuć się bezpieczni

Działanie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w szpitalu przy ulicy Katowickiej zostało przedłużone do 30 czerwca 2020 roku. Jednocześnie z Ministerstwem Zdrowia będą prowadzone rozmowy w sprawie zmian wymogów, jakie zostały nałożone na SOR-y.

Prezes szpitala Renata Ruman-Dzido podpisała z opolskim oddziałem Narodowego Funduszu Zdrowia aneks do umowy, który gwarantuje działanie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w szpitalu przy ulicy Katowickiej w Opolu do końca czerwca. Jednocześnie, jak mówi prezes, nie wyraziła ona zgody na podpisanie oświadczenia o spełnianiu przez jej szpital wszystkich kryteriów, dotyczących oddziałów ratunkowych, zapisanych w rozporządzeniu Ministra Zdrowia.

W rozwiązaniu problemu pomogło stanowcze pismo wojewody opolskiego, który zobowiązał wszystkie szpitale w Opolu – w tym także szpitale resortowe – do przyjmowania pacjentów w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego niezależnie od tego, czy szpital dysponuje SOR-em czy izbą przyjęć. Prezes Ruman –Dzido podkreślała, że porozumienie z NFZ-em podpisała natychmiast po otrzymaniu wspomnianego pisma wojewody.

– Wierzę, że skończyła się kampania polityczna wokół oddziału ratunkowego, a rozpoczął się dobry dialog,  w który zaangażowane są wszystkie strony: od wojewody, po Narodowy Fundusz Zdrowia i samorząd województwa opolskiego – mówił marszałek województwa Andrzej Buła. – Tutaj jest potrzebna szeroka współpraca między szpitalami oraz dialog z miastem, które gwarantuje pomoc społeczną – dodawał marszałek. Andrzej Buła poinformował również, że w pomoc związaną z odciążeniem SOR przy Katowickiej włączył się szpital w Kup. – Dziękuję lekarzom z tego szpitala, że zgodzili się na zabezpieczenie na oddziale internistycznym łóżek na potrzeby pacjentów z opolskiego SOR-u – mówił.

Renata Ruman-Dzido dodała, że obecnie lekarze pracujący na SOR-ze w Szpitalu Wojewódzkim zawiesili chęć złożenia wypowiedzeń umów o pracę. Związane było to ze zbytnim obciążeniem oraz niemożliwością zapewnienia bezpieczeństwa pacjentów. – Lekarze mają teraz zapewnienie, że w samym Opolu cztery szpitale zapewnią pomoc chorym w nagłych przypadkach – dodała Renata Ruman-Dzido.

Wicemarszałek województwa opolskiego Roman Kolek zaznaczył, że o takie rozwiązania, jakie zostały wprowadzone przez wojewodę opolskiego, samorząd województwa apelował od kilku lat. – Wojewoda wezwał do przestrzegania zadań, do których zobowiązane są szpitale resortowe na terenie Opola – mówił Roman Kolek.

– Nie wyobrażam sobie odmowy przyjęcia pacjentów przez te szpitale – dodała Renata Ruman-Dzido. Zaznaczyła jednocześnie, że teraz przyszedł czas na merytoryczne rozmowy z ministerstwem zdrowia, a do najbliższego spotkania dojdzie już jutro, 19 grudnia. – Przedłużenie terminu funkcjonowania SOR-u nie oznacza, że spełniamy warunki funkcjonowania szpitalnych oddziałów ratunkowych. Dziś nałożony jest na nas obowiązek 24-godzinnego dyżuru endoskopowego, którego nie spełniamy – mówiła Renata Ruman-Dzido, dodając:  – Ale mam nadzieję, że teraz nastał spokojny czas na prowadzenie rozmów, również na temat ewentualnych zmian legislacyjnych, które pozwolą na funkcjonowanie naszego SOR-u zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Wicemarszałek Roman Kolek jeszcze raz podkreślił, że samorząd województwa oczekuje na zmianę zapisów rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie szpitalnych oddziałów ratunkowych. – Zapewnienie bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców naszego województwa jest naszym nadrzędnym celem, stąd podejmowane od dłuższego czasu działania i interwencje u wojewody, Ministra Zdrowia oraz prezesa NFZ, a teraz także decyzja o przedłużeniu działania SOR, które dają szansę na wypracowanie rozwiązań służących dobru pacjentów.

PW

Nasze serwisy