Czas oszczędzać wodę

Choć na co dzień tego nie odczuwamy, według naukowców grozi nam susza. W Zakrzowie koło Kędzierzyna-Koźla eksperci z całego kraju podpowiadali rolnikom i samorządowcom,  jak zapobiegać brakowi wody.

Eksperci alarmują – grozi nam susza – a jedyną szansą na uniknięcie jej dotkliwych skutków jest jej oszczędzanie. I nie chodzi tutaj o roczną średnią opadów dreszczów, ale stan ekologiczny i chemiczny wód. Do tego dochodzi cała wodna infrastruktura, brak odpowiednich warunków do gromadzenia wody czy powszechnego zwyczaju zbierania deszczówki przez właścicieli np. domów jednorodzinnych. – W Polsce należy wprowadzić zielony ład – mówi Bogusław Berka, pomysłodawca konferencji z przedsiębiorstwa AGROMAX. Konieczność oszczędzania wody podkreśla również członek zarządu województwa opolskiego Antoni Konopka. – Ponosimy skuty intensywnej powojennej gospodarki oraz powodzi. Szczególnie dotkliwy czas przypadł na czas komunizmu, kiedy celem wzrostu wydajności, eksploatowano zasoby wody – mówi Antoni Konopka. Odnosząc się do współczesnej opolskiej wsi, dodaje: – Chlubimy się naszą wsią i wynikami ze zbiorów. Rolnicy  pozyskują np. 10 ton pszenicy z hektara. Średnia dla całego województwa jest bardzo zadowalająca. Należy przy tym pamiętać, że na wyprodukowanie 1 kilograma pszenicy potrzeba około 1000 litrów wody. Trzeba zabezpieczyć kraj pod względem praktycznym i prawnym.

– Musimy się zastanowić nad oszczędzaniem wody – zaznacza Agnieszka Ziernicka-Wojtaszek. Dodając, że obecnie mamy ogólny trend wzrostu temperatur.  – Do końca lat osiemdziesiątych nie mówiono o zmianach klimatu. Jednak opisywano to jako klęski. Naukowe podejście do tych zmienności rozpoczęto w latach dziewięćdziesiątych – tłumaczy Agnieszka Ziernicka-Wojtaszek. Według niej obecne zmiany klimatu w Polsce spowodowane są głównie wpływem człowieka. Na poziom wód gruntowych na suszę wpływają również łagodne zimy, ulewne deszcze, które powodują, że woda spływa rzekami, bądź w najgorszym wypadku powoduje powodzie. – Każde województwo ma inną specyfikę. Opolskie ma bardzo dobre gleby, a to oznacza, że mają one bardzo dobre właściwości kumulacji wody. W Polsce można mówić o chwiejnym bilansie wodnym – dodaje prof. dr hab. inż. Krzysztof Ostrowski.

PW

Zobacz całość konferencji tutaj.

Nasze serwisy