Porozumienia Sierpniowe to nasze historyczne dziedzictwo

Mija 40 lat od podpisania Porozumień Sierpniowych. W Opolu upamiętniono te wydarzenia m.in. przy Skwerze Solidarności. W uroczystościach wziął udział Zbigniew Bujak, jeden z czołowych opozycjonistów „Solidarności” w okresie PRL-u.

 Zbigniew Bujak, jeden z założycieli Solidarności, organizator strajków, działacz opozycji demokratycznej w czasach PRL, uczestnik obrad plenarnych Okrągłego Stołu, spotkał się dziś z opolanami, którzy przyszli przed Skwer Solidarności, aby upamiętnić wydarzenia sprzed 40 lat. W swoim przemówieniu zaznaczył, że każda rewolucja ma swoje duchowe miejsce. – Stolicą Solidarności jest Gdańsk i Stocznia Gdańska. 40 lat temu zostało zawarte porozumienie wraz z postulatami. Najważniejszym był ten, dający prawo do utworzenia wolnych związków zawodowych. Wywalczyliśmy wtedy zadania i cele dla siebie. To nie były zadania dla rządzących, partii, tylko nas wszystkich, obywateli – mówił Zbigniew Bujak. Podkreślał, że zmiana dokonywała się w wielu miastach i miasteczkach. Przypomniał także moment podpisania porozumień przez Lecha Wałęsę i entuzjazm, jaki wtedy się zrodził. – Zrozumieć Solidarność, to przestudiować trzy dokumenty: postulaty, program pierwszego zjazdu i porozumienia Okrągłego Stołu – powiedział Zbigniew Bujak.

Marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła w swoim wystąpieniu podkreślił, że spotkanie w tym miejscu jest obowiązkiem historycznym. – Wspominamy osoby, które przez dziesięciolecia walczyły o wolność w naszym kraju. Ludzie czuli się wtedy skrzywdzeni i walczyli o normalność. Dziś mamy jubileusz porozumienia. Porozumienie, to dwie strony i czterdzieści lat temu doprowadzono do wielkiego dzieła, do porozumienia, które wydawało się abstrakcyjne i nierealne w tamtym systemie – mówił marszałek.

– Spotykamy się tutaj corocznie w dzień podpisania porozumień w Gdańsku – wspominał jeden z uczestników spotkania Jan Blacha. – Zaczęło się wtedy burzenie muru między wschodem a zachodem. Stworzono gospodarkę wolnorynkową. Nasz kraj się zmienił – wspominał Jan Blacha.

Przy skwerze, obok działaczy, osób zaangażowanych w ruchy opozycyjne, był m.in. poseł Ryszard Wilczyński, który powiedział, że mimo iż minęło 40 lat, spoglądając na Białoruś, wracamy do myśli z tamtych lat. – Widzimy, że idea Solidarności jest żywa i są miejsca na ziemi, które potrzebują solidarności. Dziś potrzebujemy ruchów obywatelskich, które będą stawać murem przeciwko zakusom totalitarnym. Bądźmy wierni tej dacie, bo ona stanowi nasze dziedzictwo – powiedział Ryszard Wilczyński.

PW

Nasze serwisy