Siatkarze zdominowali plebiscyt

Paweł Zatorski, grający na pozycji libero w ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, najlepszym sportowcem Opolszczyzny. Na podium stanęli również sztangista Arkadiusz Michalski oraz siatkarz Mateusz Bieniek.

W piątkowy wieczór w Teatrze im. Jana Kochanowskiego rozstrzygnięto 51 edycję plebiscytu Sportowiec Roku Opolszczyzny. Na początku minutą ciszy upamiętniono sportowców, którzy odeszli w ostatnich latach oraz ostatnio zmarłego premiera Jana Olszewskiego.

Nagrody otrzymali juniorzy, trenerzy i drużyny. Laureaci wybrani zostali w głosowaniu czytelników Nowej Trybuny Opolskiej. Najlepszych sportowców na Opolszczyźnie nagrodziła także kapituła.

 

Paweł Zatorski, odbierając nagrodę Marszałka Województwa Opolskiego, nie krył wzruszenia i przyznał, że Kędzierzyn-Koźle jest obecnie jego domem. Wkrótce urodzi się tu jego dziecko. – Nie przypuszczałem, że drugi raz wygram ten plebiscyt. Już piąty sezon powtarzam, że czuję się tutaj świetnie i z tego powodu przedłużam kontrakty. Współpraca z klubem jest wspaniała. Mam nadzieję, że również klub jest zadowolony ze mnie. Co przekonało mnie do podpisania kilka lat temu kontraktu? Bardzo dobra opinia o ZAKSIE. Przed moim przyjściem grali w PlusLidze – mówi Paweł Zatorski. Przyznał, że na galę przyjechał wraz z drużyną tuż po treningu, bo nazajutrz odbywa się mecz ZAKSY z Asseco Resovia. – Resovia ma swoje problemy, ale w grze ze SKRĄ Bełchatów pokazali, że do tych ważnych meczów są bardzo dobrze przygotowani. Mam nadzieję, że przed nami wygrany mecz – dodaje Zatorski.

 

W imieniu Arkadiusza Michalskiego, który jest właśnie na zgrupowaniu, nagrodę odebrał Ryszard Szewczyk trener klubu Budowlani Opole. Nagrodzony siatkarz ZAKSY Mateusz Bieniek przyznaje, że nagrodę w Opolu odbiera pierwszy raz. – Mamy za sobą, po kilku porażkach, bardzo owocny rok. Czasem trzeba przegrać, aby zacząć wygrywać. Sukcesy motywują. To jest bardzo miłe, jak ktoś docenia ciężką pracę. Dziś czuję się wyróżniony – mówi.

Kazimierz Kocik to najlepszy trener ostatniego roku w regionie. Łucznicy Obuwnika Prudnik nie schodzą z podium. – Moje sukcesy dotyczą sportów młodzieżowych. Brakuje jeszcze awansu do igrzysk olimpijskich. Trener od początku do końca jest wychowawcą, menadżerem, ale też konserwatorem sprzętu. Muszę dbać o to, aby ta strzała leciała prosto do celu, nie miotało nią na boki. Mamy cały czas otwarty nabór, najwięcej osób jest wtedy, kiedy w telewizji jest emitowany film Robin Hood, ale niestety, zmagamy się z problemem oderwania dzieci od komputerów – mówi Kazimierz Kocik.

Talentem roku został Marek Mucha, oszczepnik z Opola. – To był dla mnie najważniejszy rok. Zakwalifikowałem się na igrzyska olimpijskie. Dzięki treningom i startom poznaję samego siebie. Moja przygoda z lekkoatletyką rozpoczęła się po zakończeniu mojej przygody z piłką nożną. Do startów przygotowuję się przez cały rok. Moim marzeniem jest podium w trakcie igrzysk – mówi Marek Mucha.

Marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła, który wręczał statuetki laureatom, nie krył dumy z osiągnięć opolskich sportowców.  – Największe gwiazdy, to ludzie, dla których sport to pasja, możliwość rozwijania siebie, poznawania różnych zakątków świata i ludzi. Dziękuję im za to co robią, za wysiłek w trakcie treningów i zawodów. Chciałbym, aby zawsze czerpali z tego radość i pozytywną energię. Robią cudowne rzeczy w sporcie – mówił marszałek. Dziękował także partnerowi plebiscytu – Nowej Trybunie Opolskiej. – Dziennikarze sportowi bardzo dobrze znają to środowisko, wiedzą co się dzieje – podkreślał.

Swoich sportowców wybrali również czytelnicy Nowej Trybuny Opolskiej. Najlepszą zawodniczką okazała się Justyna Tudryn ze Stali Brzeg. – Moja przygoda z koszykówką rozpoczęła się w piątej klasie szkoły podstawowej. Wiele zawdzięczam rodzicom, którzy w ogóle zgodzili się na to, żebym trenowała. Bardzo się cieszę, że dziś odebrałam nagrodę, tego się nie spodziewałam – mówiła laureatka. – Największym moim osiągnięciem był udział w finałach mistrzostw polski z ENEA AZS Poznań – dodała.

Najlepszym juniorem okazał się tenisista Aleksander Zdzuj z Prószkowa, a juniorką Emilia Śliwińska uprawiająca brazylijskie ju-jitsu. Najlepszym trenerem został Jarosław Burysz prowadzący młodych piłkarzy GLKS Kamiennik, a drużyną numer jeden MUKS WOPR Kędzierzyn-Koźle.

PW

Nasze serwisy