Muzyka rozbrzmiała w Mosznej

Po rocznej przerwie wróciły Opolskie Szmaragdy. Przez cały dzień w otoczeniu zamku w Mosznej prezentowały się zespoły i wokaliści, którzy na co dzień szlifują swoje talenty w domach kultury w całym regionie. Przegląd zorganizowano po raz czwarty.

Różnorodny repertuar, ale wspólny mianownik –  kultywowanie tradycji. Tak można zdefiniować klucz doboru do występów w gali Opolskich Szmaragdów. Na scenie w Mosznej zaprezentowało się zarówno młode pokolenie, jak i seniorzy. Byli wokaliści, zespoły ludowe i orkiestry. Nie zabrakło popularnych przyśpiewek, jak i odważnego nowoczesnego repertuaru. Słoneczna sobota wpłynęła na sporą  frekwencję, bowiem występy obserwowali zarówno turyści, jak i ci, którzy specjalnie przyjechali, aby uczestniczyć w tym muzycznym święcie. Jak podkreśla Karol Strasburger, jeden z prowadzących przegląd, to właśnie dzięki takim przedsięwzięciom rodzą się talenty.

–  Trudno powiedzieć, kiedy ktoś rozpoczyna karierę czy zawodową drogę artystyczną. Tutaj na scenie w Mosznej jest pewien początek i być może zaowocuje w przyszłości. Czy ktoś będzie gwiazdą z dzisiejszych szmaragdowców, to się okaże. Sam talent, sama umiejętność nie wystarczą, jest jeszcze element szczęścia i pracowitości. Na to składa się bardzo wiele rzeczy. Zachwycając się wokalistą, wiem że przed sobą ma długą drogę do tego, aby jego nazwisko zaczęło się pojawiać na koncertach i top listach – dodaje Strasburger.

O tym, że opolska kultura, to nie tylko teatry, filharmonia i kina, ale właśnie to, co dzieje się w domach kultury, mówił Stanisław Rakoczy, wicemarszałek województwa opolskiego.

– Wybraliśmy najlepszych wokalistów, zespoły, ale to nie oznacza, że ci, którzy dziś tutaj nie występują, są gorsi. W naszym województwie jest wielu wspaniałych artystów, którzy niejednokrotnie będąc na emeryturze odnajdują w sobie talenty. Również młodzi są pełni pasji – dodaje Rakoczy.

Robert Janowski,  prowadzący teleturniej „Jaka to melodia”, a w Mosznej współprowadzący  galę, dodaje: – Jesteśmy w pięknym miejscu, przyjechały tutaj całe rodziny i w atmosferze piknikowej spędzają czas. To jest świetna inicjatywa. Pracuję z muzyką, związany jestem z muzyką i wiem, że  90 procent Polaków potrafi dziś zacytować teksty utworów. Pamiętam, jak na początku, podczas finału „Jaka to melodia”, jedna z osób nie rozpoznała utworu „Dziwny jest ten świat”. Dziś jest to nie do pomyślenia – dodaje Janowski.

Karol Strasburger, dodaje, że ważne jest, aby integrować środowiska w domach kultury, a najlepszym na to sposobem jest właśnie muzyka. – W tych występach jest żar, potrzeba podzielenia się z widzem tym, co było przygotowywane przez lata w zaciszu domowym. Te osoby bardzo kochają, to co robią – mówi.

Dodajmy, że na scenie wystąpiło około 300  artystów, reprezentujących 26 zespołów.

PW

Nasze serwisy