Stworzyli upragniony dom

Rodziny zastępcze i adopcyjne spotkały się na corocznym pikniku integracyjnym w Opolu-Grudzicach. To również okazja do promowania tworzenia prawdziwego domu dla tych, którymi nie mogą opiekować się rodzice biologiczni.

Do Regionalnego Ośrodka Adopcyjnego w Opolu każdego roku zgłasza się 70 małżeństw, które chcą być rodzicami dla dzieci adoptowanych. Tyle samo jest adopcji. – Zauważam, że ta liczba od lat jest utrzymuje się na bardzo podobnym poziomie. Jest to niesłabnące zainteresowanie. Przekonujemy, że można być rodzicem na różne sposoby – mówi Ewa Skirzewska, kierownik Regionalnego Ośrodka Adopcyjnego. Ośrodek zajmuje się głównie rodzinami przysposabiającymi, ale ma również uprawnienia szkolenia rodzin zastępczych.

Do rodzin zastępczych trafiają dzieci na określony czas, ponieważ ich sytuacja prawna nie jest uregulowana. Najczęściej prawa rodzicielskie są zawieszone. – Rodzina decyduje się na zastępstwo na określony czas. Rodzic biologiczny może wyjść z kryzysu i ponownie wychowywać swoje biologiczne dziecko. – mówi Ewa Skirzewska.

Przez cały rok rodzice mogą liczyć na wsparcie psychologów i specjalistów, a piknik, który odbył się w ostatnią sobotę maja, to najlepsza okazja spotkania się rodziców i dzieci. W trakcie spotkań po adopcji w ciągu roku, rodzice najczęściej szukają odpowiedzi na pytania dotyczące wychowywania, ewentualnego kontaktu z rodzicami biologicznymi czy sposobem przekazania wiedzy dziecku o tym, że jest adoptowane.

Pani Beata adoptowała dzieci, kiedy już sama była mamą trójki swoich pociech. – Byłam dobrą mamą i pomyślałam, że mogę być nią w szerszym znaczeniu. Dla mnie praca z dziećmi, przebywanie z dziećmi, zawsze było ważne. Przez lata byłam nauczycielem. Razem z mężem podjedliśmy decyzję, że chcemy zaadoptować dzieci. Mamy duży dom i pojemne serce – dodaje.

Z kolei inni rozmówcy opowiadają, że w ich przypadku oczekiwanie na zakończenie procesu adopcyjnego trwało półtora roku. Ostatecznie trafiło do nich siedmiomiesięczne dziecko. – Na początku myśleliśmy, że jest to jak na amerykańskich filmach, że przyjeżdża się do ośrodka i wybiera się dziecko, które najbardziej się spodoba. Nic bardziej mylnego. Przyszli rodzice są bardzo szczegółowo sprawdzani, weryfikowana jest ich pewność tej decyzji. Wychowujemy naszego syna od siedmiu lat, jesteśmy prawdziwą rodziną. Zachęcamy wszystkich, aby decydowali się na rodzicielstwo zastępcze, dzięki temu pustoszeją tradycyjne domy dziecka – dodaje nasz rozmówca.

Dodajmy, że w województwie opolskim, podobnie jak w całej Polsce, brakuje zarówno rodzin adopcyjnych, jak i osób chcących prowadzić pogotowia opiekuńcze.

Wicemarszałek Roman Kolek o rodzicielskie zastępczym:

Piknik w Opolu-Grudzicach został zorganizowany w ramach projektu pn. „Bliżej rodziny i dziecka – wsparcie rodzin przeżywających problemy opiekuńczo – wychowawcze oraz wsparcie pieczy zastępczej” przez Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Opolu.  Dla dzieci i całych rodzin było  wiele atrakcji – m.in. konie z bryczką, pokaz rycerski, malowanie twarzy, gry, zabawy ruchowe i zręcznościowe, zawody, konkursy sportowe oraz muzyczne. Wydarzenie zorganizowano w związku z przypadającym na dzień 30 maja Dniem  Rodzicielstwa Zastępczego, który w Polsce obchodzony jest od 2006 r.

Nasze serwisy