W cieniu zanieczyszczeń

Na kwietniowej sesji Sejmiku Województwa Opolskiego dominującym tematem był stan powietrza w regionie. Sejmik uchwały antysmogowej jeszcze nie przyjął, bo właśnie pracuje nad nią specjalny zespół, ale na pewno zwiększyła się wiedza radnych o zagrożeniach oraz świadomość, że uchwalone prawo trudno będzie egzekwować.

Na Opolszczyźnie pomiarów jakości powietrza dokonuje się w oparciu o 5 stacji automatycznych, 6 manualnych i 42 pasywne. Zdaniem Krzysztofa Gaworskiego problemem nie są związki siarki i tlenki azotu, ale benzen i benzopiren, występujące w najsilniejszym stężeniu w Zdzieszowicach i Kędzierzynie-Koźlu. Największy wpływ na stan zanieczyszczeń – wbrew powszechnym przekonaniom – nie ma przemysł (7 proc. udział) a gospodarstwa domowe (ponad 50 proc.) i transport (ponad 20).

– Priorytetem w zwalczaniu zanieczyszczeń powinno być ograniczenie niskiej emisji – zauważał wicemarszałek Roman Kolek, podkreślając, że najbardziej szkodzimy sobie sami – paląc papierosy i spalając w śmieci w domowych piecach.

W kolejnych wystąpieniach medycy – dr hab. Krzysztof Milewski, kardiolog z Polsko-Amerykańskiej Kliniki Chorób Serca, opolski onkolog Kazimierz Drosik oraz internista Mirosław Małowski wskazywali na zależność pomiędzy zanieczyszczeniami środowiska a zapadalnością na niektóre rodzaje chorób cywilizacyjnych. Doktor Milewski zaprezentował wyniki badań, które przeprowadzono w trzech polskich miastach – Bielsku-Białej, Kędzierzynie-Koźlu i Mielcu. Zależność była oczywista: im większa porcja zanieczyszczeń powietrza, tym większa ilość pacjentów zgłaszających się z zawałem mięśnia sercowego. Zdaniem dr Mirosława Małowskiego środowisko człowieka w 21 procentach wpływa na długość i jakość naszego życia. – Medycyna konwencjonalna może zaoferować leczenie farmakologiczne i zabiegi chirurgiczne, człowiek natomiast w dbałości o swoje zdrowie powinien prowadzić zdrowy styl życia, dbać o zbilansowaną dietę i ochronę środowiska – mówił. Lekarz przywołał dane, z których wynikało, że spalony tylko 1 kg węgla powoduje emisję od 37 do 289 gramów pyłów.

Antoni Konopka, członek Zarządu Województwa, który przewodniczy zespołowi powołanemu do wypracowania uchwały antysmogowej, przedstawił założenia, jakie w uchwale powinny się znaleźć. Gdyby została ona uchwalona do końca września tego roku, to już od 1 stycznia 2018 roku zacząłby obowiązywać zakaz stosowania węgla brunatnego, mułów i flotokoncentratów, wilgotnego drewna. W obiektach nowo budowanych wprowadzony zostałby obowiązek instalacji kotłów klasy 5 (najbardziej nowoczesnych), instalacje wyprodukowane przez 2008 rokiem mogłyby pracować do stycznia 2024, a te wyprodukowane pomiędzy latami 2008-2012 do roku 2028, zaś kotły klasy 3,4 i 5 do fizycznego zużycia.

Według szacunków GUS na Opolszczyźnie pracuje około 160 tys. kotłów na paliwa stałe, Antoni Konopka mówił, że ma świadomość, iż ich wymiana wiąże się z pokaźnym wydatkiem finansowym – rzędu 0,5 mld złotych.

Na kwestie ekonomiczne zwracał też uwagę radny Janusz Trzepizur. Jego zdaniem to właśnie status finansowy w gospodarstwie domowym determinuje wybór paliwa. Ceny gazu i oleju, a także energii elektrycznej nie zachęcają, by sięgać po tego rodzaju media. Radny Dariusz Byczkowski mówił, iż nie bardzo sobie wyobraża, jak uchwała – którą zresztą popiera – będzie respektowana. Kto ma na przykład mierzyć w prywatnym obejściu wilgotność zgromadzonego drzewa opałowego.

Krystyna Słodczyk z Opolskiego Alarmu Antysmogowego, która bierze udział w pracach zespołu, apelowała, by uchwałę przyjąć jak najszybciej i by zaczęła obowiązywać od najbliższego sezonu grzewczego. Także radny Ryszard Zembaczyński uważał, że radni powinni wykazać większą determinację w uchwalaniu uchwały antysmogowej i poważnie zabrać się za edukację młodzieży.

Wicemarszałek Roman Kolek zapowiedział opracowanie specjalnej ulotki antysmogowej – m.in. z radami, jak sobie w takich sytuacjach radzić.

Przewodniczący sejmiku Norbert Krajczy zaproponował, by już na najbliższej sesji zespół antysmogowy poinformował radnych, jaki jest postęp prac nad uchwałą, jak tę kwestię rozwiązały inne województwa i jak przebiegają konsultacje w gminach. Prace nad jej uchwaleniem mogłyby się odbyć na pierwszej powakacyjnej sesji sejmiku.

Radni przyjęli także uchwałę o współpracy pomiędzy naszym województwem a Krajem Morawsko-Śląskim. – Nieformalnie – jak informował Mateusz Figiel, dyrektor Departamentu Współpracy z Zagranicą i Promocji Regionu – odbywa się ona dawna, teraz zostanie sformalizowana w postaci zawartego porozumienia. Mówi ono o rozwoju wymiany młodzieżowej, kultury, turystki, gospodarki, o wspólnych projektach realizowanych w ramach Programu Interreg V-A.

Radni spotkali się z dwoma młodymi kolarzami – Adrianem Teklińskim, złotym medalistą tegorocznych mistrzostw świata w Honkongu oraz Wojciechem Pszczolarskim, który w kolarstwie torowym wywalczył na tych mistrzostwach brązowy medal. Podziękowali im za tak wspaniałą promocję regionu. Obaj sportowcy podkreślali, że ich sukces wiąże się także m.in. z tym, że samorząd województwa wspiera młode sportowe talenty.

MS

Konferencja prasowa przed sesją:

Nasze serwisy