„Solidarność” piękna historia i ważne dziedzictwo

W strugach deszczu, w symbolicznym miejscu, dokładnie w 41. rocznicę podpisania „Porozumień Sierpniowych” na opolskim Skwerze Solidarności spotkali się ludzie „Solidarności”, samorządowcy, młodzież i mieszkańcy Opola.

Każdy z nich ma inne wspomnienia, skojarzenia, motywację, aby przyjść i upamiętnić ten radosny moment, który już na zawsze zmienił rzeczywistość i zapisał się w historii Polski wielkimi literami. Niektórzy przeżyli go osobiście, pełni emocji i niepokoju. Inni znają go z wczesnego dzieciństwa, opowieści rodziców i dziadków, czy po prostu z lekcji historii.

Stanisław Jałowiecki, który przewodniczył wtedy opolskiej „Solidarności” do dziś pamięta emocje i napięcie, które towarzyszyło ostatnim dniom sierpnia 1980 roku. – Gdyby nie „Solidarność”, pewnie byłbym „jakimś profesorem”, który zza katedry przemawia do swoich studentów, a tak stałem się w pewnym sensie cząstką dziejów. Nie historii, lecz dziejów, bo jak wiadomo historia może być różnie pisana. Wracając wspomnieniami do 31 sierpnia, podobnie jak pół Polski słuchałem „Radia Wolna Europa”. Napięcie było kolosalne. Nie było wiadomo, czy strajki nie zakończą się katastrofą. Wtedy, po doświadczeniach również z 1970 roku, robotnicy nauczyli się jednej podstawowej rzeczy – nie wolno wychodzić na ulicę i tam demonstrować.  Należy zamknąć się w zakładach pracy.  Tak też zrobili i m.in.  dzięki temu wygrali – wspomina.

Ideę solidarnościową nieżyjącego już Romana Kirsteina kontynuuje Fundacja jego imienia, powołana i prowadzona przez najbliższą rodzinę. – Upamiętniamy dziś jeden z momentów sukcesu dla ludzi Solidarności. Udało się podpisać „Porozumienia Sierpniowe” i od tego momentu można rejestrować związki zawodowe. To miejsce jednoczy ludzi, dla których idee wolnościowe i historia współczesna jest bliska. Patrząc na to, ile osób się tu zgromadziło, myślę że nam się udało. Nam, mam na myśli wszystkich ludzi skupionych wokół idei Solidarności – mówiła Iwona Kirstein. Jak przyznała, nadrzędnym celem Fundacji jest edukacja młodzieży. – Dbamy o to, co dla naszego Taty było ważne. Czyli propagowanie współczesnej historii wśród młodzieży. Stąd ta interaktywna wystawa w Izbie Pamięci o Solidarności, adresowana głównie do młodzieży, otwarta formuła spotkań, nowoczesna forma przekazu, łącząca współczesność z historią – dodała.

Jak przyznał Michał Branicki, wiceprzewodniczący Młodzieżowej Rady Miasta Opola, pamięć o tamtych wydarzeniach spoczywa również na młodzieży. – Naszym obowiązkiem jest pamiętać historię i dlatego jesteśmy tu razem z Fundacją im. Romana Kirsteina. Z perspektywy lekcji historii wiemy, że było to wydarzenie, które zmieniło bieg całej „Solidarności” ponieważ wpłynęło na najważniejsze decyzje władz ówczesnej PRL. Naszą rolą jako Młodzieżowej Rady Miasta jest szerzenie tej wiedzy wśród naszych kolegów i koleżanek – mówił.

kk

 

Nasze serwisy