Moc ludzi kultury

Stworzyli magnes kulturotwórczy w swoich miejscowościach. Sami działają i oddziaływają na kulturę. Małe miejscowości dzięki ich pracy stają się znane w całej Polsce, a niejednokrotnie Europie. Za swoją pracę otrzymali nagrody w dziedzinie kultury od marszałka województwa opolskiego.

W tegorocznej edycji nagród dla animatorów i twórców kultury nagrodzono osiemnaście osób. Wręczono również nagrody im. Karola Miarki. To nagroda przyznawana od 1983 roku osobom, które w szczególny sposób przyczyniły się do upowszechniania kultury i nauki naszego regionu. W tym roku trafiła ona w ręce członka antykomunistycznej opozycji dr Zbigniewa Bereszyńskiego, dr hab. Agaty Zagórowskiej, profesor Uniwersytetu Opolskiego, kierownika Katedry Rynku Pracy i Polityki Społeczno-Ekonomicznej Instytutu Ekonomii i Finansów oraz prawnika, polityka i samorządowca Ewy Rurynkiewicz, która w latach 2002–2006 była członkiem zarządu województwa opolskiego, od 2003 do 2006 w randze wicemarszałka, odpowiadając za sprawy ochrony zdrowia, kultury, sportu i turystyki.

Nagrodzeni o sobie

Celem Zbigniewa Bereszyńskiego, nagrodzonego nagrodą im. Karola Miarki, jest pielęgnowanie i rozwijanie idei wolnościowych. – Ten region zasługuje na upamiętnienie swoich tradycji. Przez ostatnie ponad 70 lat uformowało się nowe społeczeństwo, które powinno mieć swoją tożsamość. Ta tożsamość jest budowana na doświadczeniach  historycznych. To jest ważne z uwagi na integrację ludzi, którzy reprezentują różne tradycje. Te grupy poprzez swoje doświadczenia zbliżają się do siebie. Mamy wspólne tradycje, na których buduje się zintegrowane społeczeństwo, a badania historyczne mają niewątpliwie na to bardzo głęboki wpływ – zaznacza Zbigniew Bereszyński.

Działają bo kochają sztukę

Opolski artysta fotografik i dokumentalista Jerzy Stemplewski został wyróżniony nagrodą specjalną dla animatorów i twórców kultury w 2021 roku. Pierwsze fotografie miasta, jakie zrobił, pochodzą z 1966 roku. Jest autorem obszernej dokumentacji np. powodzi z 1997 roku. – Mam świadomość dokumentowania miasta. Zajmuję się tym ponad 50 lat. Śmiało mogę powiedzieć, że w porównaniu z przeszłością, dziś wkraczamy w bardzo ciekawy czas. Nagroda za pracę jest szczególna, nawet ważniejsza niż nagrody za zdjęcia. Miałem już trzy wystawy zagraniczne, które pokazywały Opole – mówi Jerzy Stemplewski.

Nagrodę otrzymał pomysłodawca „Opolskiego Banku Talentów” Jakub Dubik. Artysta zasłynął jako połowa duetu wiolonczelowego Cello Brothers. – Jestem na drodze w procesie budowania czegoś, co będzie znaczące. „Bank Talentów” udało się wskrzesić i stworzyć dwie edycje –  opolską i ogólnopolską. To dziecko bardzo szybko urosło i pokazuje potrzebę realizowania takich programów stypendialnych. Zawsze mi przyświecał cel, że z muzyką musimy wyjść do ludzi, a to nie dzieje się okazjonalnie, jest to proces. Powinniśmy sobie ulepić słuchacza – twierdzi Jakub Dubik.

Wyróżniony został również Stanisław Werner, kierownik Zespołu Pieśni Regionalnej ,,Dobrodzień”, który obchodzi w tym roku 35-lecie działalności. – Wszystko zaczęło się od koła gospodyń wiejskich. Wtedy okazało się, że każdy ma jakiś talent do śpiewu. Zostały przygotowane pierwsze próby i na bazie tego stworzono zespół – wspomina Stanisław Werner.

Opolskie muzea mają się czym chwalić

Nagrody przyznano również za wydarzenia muzealne. Trafiły do dziewięciu instytucji. Dariusz Byczkowski, dyrektor muzeum w Brzegu cieszy się z wielokulturowości naszego regionu i miast do niego należących. – Nasze miasto ocierało się przez różne kultury. Począwszy od Księstwa Brzeskiego, Korony Czeskiej, Rzeczpospolitej. W muzeum mamy ponadregionalne skarby, np. obrazy Michaela Willmanna. W skali regionalnej staramy się przygotować ofertę dla wszystkich – opowiada Dariusz Byczkowski.

Wojciech Dominiak z Muzeum Ziemi Prudnickiej zauważa, że sposobem przyciągnięcia odwiedzających wystawy jest regionalizm. – Trzeba odnaleźć takie obszary, które do tej pory były nieznane. Możliwości finansowe dużych muzeów są o wiele większe, my musimy akcentować ważne postacie dla regionu, które niejednokrotnie oddziaływały na cały kraj – podkreśla.

W imieniu głubczyckich ludzi kultury nagrodę odebrał m.in. dyrektor domu kultury Zbigniew Ziółko. – Sposobem na przyciągnięcia ludzi do małych miejscowości nie są pieniądze, ale stworzenie klimatu i możliwości. Mam nadzieję, że doczekamy się czasów, że będą oni finansowo bardziej docenieni. Mamy dużo programów na remonty obiektów i organizację wydarzeń kulturalnych – mówi Zbigniew Ziółko. Dodajmy, że wśród wyróżnionych z Głubczyc znalazła się Monika Julia Komarnicka, kierownik Miejskiego Ośrodka Kultury w Głubczycach, pracę łączy ze współpracą z organizacjami pozarządowymi, instytucjami samorządowymi i grupami nieformalnymi, poszukując nowych rozwiązań i pomysłów na wzbogacenie oferty kulturalnej oraz budowanie międzypokoleniowych relacji społecznych.

Marszałkowie doceniają artystów

Marszałek województwa Andrzej Buła zauważa, że nagrody dla ludzi działających w sferze kultury są szczególne. – To jest bardzo ważny wieczór. Jesteśmy w teatrze, który jest budynkiem, ale i miejscem oddziaływania kulturotwórczego. Mówię to dla zobrazowania tego, co robią animatorzy. Ważne są budynki, ale przede wszystkim twórczość. Ta twórczość to również trwały ślad w naszych emocjach i pamięci – podkreśla marszałek. Wicemarszałek Zbigniew Kubalańca dodaje, że jest to wyjątkowa edycja. – Ci ludzie całe swoje życie poświęcają dla regionu. Pokazują, że jesteśmy autonomiczni. Nie tylko oddzielni administracyjnie, ale wyróżniamy się swoistą kulturą – opowiada Zbigniew Kubalańca.

Nasze serwisy