Impuls do kultury

Orkiestra symfoniczna i aktorzy opolskiej sceny dramatycznej występujący na dworcu to niecodzienna atrakcja. Artyści nie kryją zadowolenia, że dwa nowe składy IMPULS będą promować najważniejsze instytucje kulturalne w województwie.


Dwa kolejne nowoczesne pociągi IMPULS przyjechały do Opola. Zadedykowane zostały Filharmonii Opolskiej i Teatrowi im. Jana Kochanowskiego. Świadczą o tym oznakowania zarówno na drzwiach wewnątrz pociągu, jak i na zewnątrz tych nowoczesnych pojazdów. Jak zapowiadają dyrektorzy obu placówek, w pociągach będą dostępne repertuary, a na monitorach wyświetlane zostaną zapowiedzi najbliższych przedstawień czy koncertów.

Przemysław Neumann, dyrektor Filharmonii Opolskiej zwraca uwagę, że pociąg wozi pasażerów do Wrocławia czy Raciborza. – To dla nas promocja. Chcemy, aby nasze instytucje cieszyły się popularnością. To nie tylko nazwa i logo, które jest na pociągach. To wszystko jest ze sobą połączone – mówi. Dyrektor Teatru im. Jana Kochanowskiego Norbert Rakowski dodaje, że jest to inicjatywa prospołeczna. – To jest impuls do kultury. Tak jak kiedyś u Elizy Orzeszkowej, gdzie kultura trafiała pod strzechy, tak tutaj te pociągi – mam nadzieję – w jakiś sposób dadzą tę iskrę. Być może pomyślą, że skoro w pociągu jest przyjemnie, to w teatrze będzie równie ciekawie. Pomimo kultury masowej, popkultury, ludzie potrzebują metafizyki, chcą odetchnąć, pragną żywego kontaktu z drugim człowiekiem – przyznaje Norbert Rakowski.

Na dworcowej scenie, w muzycznym repertuarze można było usłyszeć aktorkę Joannę Osydę –  Dzisiejsze spotkanie pokazało, że pociągi i kultura mają ze sobą wiele wspólnego. Wyszła też ciekawa współpraca pomiędzy artystami obu jednostek kultury. Razem możemy więcej, aby promować kulturę. Obserwuję opolską publiczność od dwóch lat, nie możemy narzekać na frekwencję. Dlatego też w teatrze pojawia się coraz więcej premier. To wydarzenie to dla nas zaskoczenie, nowość, pierwszy raz jesteśmy w takich okolicznościach dworcowych. Odbiór publiczności był piękny – mówi Joanna Osyda.

Józef Michalik, wiceprezes Newag zachwala nowoczesność w pociągach. – Oczywiście są klimatyzowane, z siecią wifi, wyposażone w system zliczania pasażerów i system informacji pasażerskiej, która informuje, gdzie jesteśmy. Na monitorach może być wyświetlana informacja o możliwych przesiadkach, a nawet godzinach odjazdów innych pociągów. Wszystko dostosowane jest dla osób z niepełnosprawnością – dodaje. Jeden skład pociągu IMPULS, to 130 miejsc siedzących, łącznie ze stosującymi jest ich około 450.

Impulsy do tej pory jeździły na trasie Racibórz – Kędzierzyn-Koźle – Opole – Wrocław. To właśnie na tej linii do pojazdów wsiada najwięcej pasażerów. Te dwa nowe pojadą przez Strzelce Opolskie do Gliwic oraz do Zawadzkiego.

Na inauguracji pociągów był Andrzej, który zachwycony jest występem artystów w holu dworca. – Często chodzimy do filharmonii, to świątynia sztuki. Imiona pociągów to świetny pomysł, doskonała reklama i możliwość przekonania sceptyków do odwiedzania instytucji kultury – zaznacza meloman.

Swojego zadowolenie nie kryje po zwiedzaniu pociągu mama Floriana i Filipa. – Chłopcy są oczarowani, żałują że nie mogli się dzisiaj przejechać. Bardzo fajny pomysł. Skorzystam z możliwości kupna tańszych biletów do teatru i  filharmonii, dzięki voucherowi, który otrzymał syn. Korzystamy z kultury, ma ile możemy przy takich maluchach – mówi młoda mama.
Adam Magiera, dyrektor marketingu firmy Newag, mówi o nowej jakości na torach. –
Ludzie przesiadają się do pociągów, bo wiedzą, że będą komfortowo podróżować – zaznacza. Członek zarządu województwa opolskiego, Szymon Ogłaza, przypomina, że pierwotnie urząd marszałkowski miał zakupić dzięki unijnej dotacji pięć pojazdów. – Te już z powodzeniem jeżdżą po opolskich torach. Dzięki negocjacjom w Unii Europejskiej udało się kupić kolejne dwa, które od jutra będą już wozić pasażerów – mówi.

KK/PW

Nasze serwisy