Blisko 25 mln na aktywizację bezrobotnych

Mniejsze bezrobocie dzięki pieniądzom z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego. To oferta skierowana do osób pozostających bez zatrudnienia od 30 roku życia. Umowy na realizację zadań podpisali dyrektorzy wszystkich powiatowych urzędów pracy w regionie.

Duże korzyści z możliwości wykorzystania pieniędzy zauważa wicemarszałek województwa Stanisław Rakoczy. – Jestem zupełnie spokojny o realizację tych zadań. Osoby po 30 roku życia, jeśli zdarzy się niepowodzenie na rynku pracy, mogą mieć nieco trudniej. Myślę, że będą to bardzo dobrze i sensownie spożytkowane pieniądze, tym bardziej, że otrzymujemy coraz mniej środków ministerialnych – przyznaje.

Jak wyjaśnił dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Opolu Jacek Suski zostaną one przeznaczone m.in. na dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej, staże, szkolenia, przekwalifikowanie, doposażenie stanowiska pracy. –  Liczę, że osoby, które otrzymają wsparcie, będą realizować się zawodowo, co wpłynie też na sytuację na rynku bezrobocia. Na koniec lutego kształtowało się w naszym województwie na poziomie 7,3%, marzec – mam nadzieję – przyniesie jeszcze lepszy wskaźnik. Aktualnie liczba bezrobotnych w regionie to wynosi 25 tysięcy. – Wg mnie bardzo dobrą formą aktywizacji jest wsparcie uruchomienia działalności gospodarczej, które w tyj chwili wynosi około 25 tys. zł. Taka osoba może realizować swój autorski pomysł, próbuje zamienić w czyn i się samorealizować, w perspektywie będąc pracodawcą. Popularnością cieszą się też staże – wymienia Suski.

Ze środków skorzystają m.in. bezrobotni z powiatu głubczyckiego. Jak przyznaje Danuta Frączak, dyrektor tamtejszego PUP, trudniej mają osoby, które pozostają długotrwale bezrobotne. – W ich aktywizację trzeba włożyć większą pracę. Popularnością wśród bezrobotnych cieszą się staże, zauważamy zainteresowanie środkami na rozpoczęcie działalności gospodarczej – wymienia.

Łączna suma przeznaczona dla bezrobotnych w powiatu nyskiego wynosi ponad 3, 7 mln zł. Jak mówi Małgorzata Pliszka, dyrektor PUP w Nysie, pieniądze pomogą zyskać nowe kompetencje i otworzą osoby bezrobotne na rynek pracy. – Około 60 % osób zarejestrowanych w PUP Nysa to osoby z wykształceniem ogólnokształcącym, zawodowym oraz podstawowym lub gimnazjalnym. Staże i szkolenia pomogą uzyskać umiejętności zawodowe – wyjaśnia. Ponadto, często osoby z wykształceniem zawodowym posiadają kompetencje nie odpowiadające potrzebom lokalnego rynku pracy. Stąd w powiecie nyskim występowanie bezrobocia typowo strukturalnego. W tym bardzo pomocne są możliwości korzystania ze szkoleń i uzyskanie nowych kompetencji. Pozytywne – jak mówi Małgorzata Pliszka – jest to, że od dwóch lat możemy zaobserwować rynek pracownika, nie pracodawcy. – Cieszy mnie, że po raz pierwszy ubiegły rok przyniósł jednocyfrowe bezrobocie – przyznaje.

 

Największa pula środków – ponad 5,6 mln zł trafiło do PUP Opole. Dużą popularnością cieszą się tu staże. – To interesująca forma, zarówno dla bezrobotnych, jak i pracodawców. Często to przepustka do dalszego zatrudnienia. Niekorzystne jest jednak to, że od pięciu lat nie wzrosło stypendium stażowe. Widełki pomiędzy najniższą krajową, a stypendium stażowym rozchodzą się. Zainteresowani stażami, są szczególnie młodzi ludzie. Mogą oni poznać specyfikę pracy, przepisy, zdobyć doświadczenie – wyjaśnia Irena Lebiedzińska, szefowa opolskiego PUP.

KK

Nasze serwisy