Uczą się bycia liderem, będą aktywni na Ukrainie

Ponad 20 osób z Ukrainy uczy się w Opolu bycia liderem. Po powrocie chcą zaangażować się w wolontariat, zależy im również na odkrywaniu polskich korzeni.

Od 10 lat, dzięki stowarzyszeniu Piastun, młodzi ludzie przyjeżdżają do Opola i uczestniczą w szkole liderów. Dzięki temu powstała między innymi organizacja polonijna w Stanisławowie. Podczas tegorocznej edycji uczą się pisania projektów wolontariackich i ich realizacji. Grupa liderów zwiedza również największe atrakcje Opolszczyzny.

Elena z organizacji „Młody Stanisławów” podkreśla, że praca organizacji trwa przez cały rok, a nie tylko w czasie wakacji.  – Po powrocie do Stanisławowa będziemy szukać śladów kresowej Polski. Będą zajęcia dziennikarskie, fotograficzne, chcemy zdobywać informacje od świadków historii. Działamy na rzecz integracji Polski i Unii Europejskiej – dodaje Elena.

Roman Hawryłko, uczestnik szkoły liderów, chwali sobie, że organizacje pozarządowe skupiają młodzież. – To jest nowe  doświadczenie, które przydaje się w życiu. W organizacjach polskich poznajemy historię, kulturę, uczymy się komunikować i budujemy współpracę polsko-ukraińską – dodaje Hawryłko. Podkreśla, że będąc w Polsce chce rozwinąć swoje cechy liderskie. – Chcemy być elitą Polaków na Ukrainie – dodaje.

Z młodzieżą spotkał się wicemarszałek województwa opolskiego Stanisław Rakoczy, który podkreśla, że rola liderów jest nie do przecenienia. – Młodzi ludzie chcą uczestniczyć w naszych projektach. W trakcie wakacji, obok waloru turystycznego, uczestniczą w zajęciach. To, że młodzi Ukraińcy przyjeżdżają do Polski, jest dla mnie znakiem czasu. Pamiętam, jak młodzież z Opola wyjeżdżała za zachodnią granicę,  aby podpatrywać funkcjonowanie fundacji. Teraz to my podpowiadamy, jak angażować ludzi – mówi wicemarszałek.

„Młody Stanisławów”, jak czytamy na stronach organizacji, jest inicjatywą młodego pokolenia osób o polskich korzeniach zamieszkujących obwód dawnego Stanisławowa. – Dzięki otwartej formule organizacji, w szeregach „Młodego Stanisławowa” znajdują się nie tylko osoby o polskim pochodzeniu, lecz również inni obywatele Ukrainy, którzy polskie doświadczenia w zakresie przemian demokratycznych, społecznych i gospodarczych chcą wykorzystać dla dobra swojego kraju oraz rozumieją i doceniają wkład wnoszony przez Polską w proces integracji Ukrainy z Europą Zachodnią – czytamy na stronie.

PW

Nasze serwisy