Nowa Rada Rynku Pracy

 

Zainaugurowała czteroletnią kadencję Wojewódzka Rada Rynku Pracy w Opolu. Liczyć będzie 15 członków, reprezentujących różne środowiska – samorządowe, gospodarcze, oświatowe, naukowe, pracodawców i związkowców.

 Akty powołania nowym członkom Rady wręczył marszałek województwa opolskiego, Andrzej Buła.

– W ciągu czterech lat funkcjonowania rady poprzedniej kadencji bezrobocie w naszym regionie spadło z 13 do 9 proc. – mówił marszałek. I dodawał, że specjalną troską WRRP powinna objąć ludzi młodych, absolwentów szkół zawodowych i wyższych i zrobić wszystko, by zechcieli – mimo dysproporcji płacowych – zostać w kraju, a nie wyjeżdżać za granicę. – Trzeba się zastanowić, co zrobić, by oferty dla absolwentów były atrakcyjne, jak zaplanować ich ścieżkę kariery zawodowej, by zobaczyli, że ciekawa przyszłość i rozwój czeka ich także w regionie – mówił marszałek.

Rada wybrała swojego przewodniczącego. Został nim Tomasz Kandziora z Kędzierzyna-Koźla, przedstawiciel Izby Gospodarczej Śląsk w Opolu, zaś wiceprzewodniczącym wybrano Jana Krzesińskiego, radnego powiatu opolskiego.

Członkowie Rady zapoznali się z aktualną sytuacją na rynku pracy województwa opolskiego. Jak informował dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Opolu, Jacek Suski, na koniec roku 2016 liczba bezrobotnych w regionie wynosiła 32419 osób, co oznacza, że stopa bezrobocia ukształtowała się na poziomie 9 proc. W grudniu najniższe bezrobocie było w powiecie opolskim-grodzkim i wynosiło 4,9 proc., najwyższe w powiecie prudnickim – 13,6 proc. W trakcie miesiąca wpływa do powiatowych urzędów pracy średnio ok. 4 tys. ofert pracy. Najbardziej poszukiwani są pracownicy w  branżach budowlanej, gastronomicznej, hotelarskiej, transportowej.

Członkowie Rady zwracali uwagę, iż spora rzesza osób pozostaje poza rynkiem pracy, a jednocześnie pracodawcy narzekają na brak specjalistów. Bartosz Medyka, dyrektor Zespołu Szkół Mechanicznych w Namysłowie mówił, że szkoła analizuje potrzeby lokalnego rynku pracy, ale proces zmiany kierunków nauczania jest trudny i długotrwały. Z kolei prof. Marek Tukiendorf, rektor Politechniki Opolskiej, zapewniał, że w ostatnim czasie nie zdarzyło się, by inwestor lokujący się w regionie nie negocjował z uczelnią nowych kierunków kształcenia. Wiadomo np., że w najbliższym czasie na terenie miasta potrzebnych będzie ok. 400 informatyków, Politechnika rozszerza więc swą ofertę nauczania na tym kierunku.

Rada interesowała się też pracą podejmowaną przez obywateli Ukrainy. Jacek Suski mówił, iż często ratują oni lokalny rynek pracy, bo podejmują prace, których nasi rodacy nie chcieliby podjąć. Renata Cygan, wicedyrektor WUP, dodawała, że w naszym województwie wydano im około 19 tysięcy zgód na pracę. Członkowie Rady sugerowali, że deficytowe zawody powinny korzystać z ułatwień formalnych w uzyskaniu pozwoleń na pracę.

MS

Nasze serwisy